Po co się rozdrabniać, oto miejsce dla wszystkich absurdów na jakie traficie, a jakie się zdarzają w naszym pięknym nadwiślańskim kraju.
Na początek wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK:
Joanna Banas - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiasc sie z wagonu do wagonu?
Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK: - Może, tylko musi skasować drugi bilet.
- Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
- Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: bilet jest ważny w tym wagonie w którym został skasowany.
- Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
- Przebiec na czerwonym też pani może, tyle że ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.
-Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
- Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byloby trudno pracować.
- Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
- Argumentem jest przepis. A poza tym jeśli kupuje pani bilet na pociag, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.
- Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich nie ma.
- A po co wógole się przesiadać?
- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
- O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
- Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
- Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już wie, co robić.
- Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
- To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w którym nie ma motorniczego?
- Przejść do pierwszego i skasować bilet...
- Skasować bilet?!
- Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i zainterweniuje?
- Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
- Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
- Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mogł wrocić do pierwszego wagonu.
- A po co bedzie jeszcze przechodził?
- Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
- To nie może po prostu przejść jak czlowiek?!
- Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!
- Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...
- No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie.
Czytalem, czytalem
Ale ten absurd smieszny, w porownaniu co ponizej (pl.praca.oferowana)
wymagania:
- mlody (do 25 lat)
- tuz po studiach, lub III, IV rok (V to juz za stary)
- 6 lat doswiadczenia w branzy miesnej
- 3 lata doswiadczenia jako programista C++
(pewnie sie nie przyda ale a nuz i co wtedy)
- znajomosc jezyka niemieckiego w mowie i pismie
- znajmosc jezyka angielsliego bedzie dodatkowym atutem
- prawo jazdy kategorii A, B, C, D, T
- wlasny samochód
- wlasna dzialalnosc gospodarcza lub gotowosc jej podjecia
- komórka, laptop
- mila aparycja
- nienaganny usmiech
- bardzo dobre wyniki na studiach
- zaangazowanie w prace spoleczne
- stan wolny
- chcacy poswiecic sie w rozwój wlasny oraz firmy
oferujemu:
- praca w sklepie miesnym w marketach w calej polsce
- mozliwosc awansu
- atrakcyjne zarobki - PENSJA 1000 BRUTTO
Jestem zbulserwowany, toz komputer i internet to same satany, masony i ojciec R jeszcze wie co!
Grupa trzymająca władzę?
Rydzyk!!! i wszystko jasne
Jaka władza, taki naród
Niech Wałęsa się nie męczy, z Rydzykiem, Al-Kaidą itd. (wszystko to jedno i to samo) i tak nie wygra :s
Administracja, studia zaoczne, cena za semestr 1800 zł.
Studenci wchodzą do nowej auli bez stołów i krzeseł siadają karnie na podłodze i oczekują na wykład. Wchodzi wykładowca, uśmiechając się mówi:
"O będziecie się mogli państwo poczuć jak w teatrze greckim".
Na co pada odpowiedź z sali: "Niezupełnie, tam są bilety nieco tańsze".
Uniwersytet Gdański
Koniec roku......
.......i moi drodzy życzę wam zdrowia..., ale przede wszystkim szczęścia..., no bo marynarze na KURSKU zdrowie mieli, ale szczęścia to im zabrakło.
Uniwersytet Adama Mickiewicza
Profesor na wykładzie z prawa konstytucyjnego:
"No wiedzą Państwo - inaczej ta sprawa wygląda w naszym województwie pomorskim, a inaczej w bagienno-szuwarowym, to znaczy chciałem powiedzieć Warmińsko-Mazurskim".
Uniwersytet Gdański
I panie prosiłbym bardzo żeby się skromnie na ten wyjazd do Zakładu Karnego ubrały bo bym nie chciał, żeby tam osadzeni kraty poprzegryzali
Uniwersytet Jagielloński
"...statystycznie co 20 minut dochodzi do gwałtu..."
-wykładowca spojrzał na zegarek po czym dodał -
"...no i właśnie ktoś ma to za sobą..."
Najlepsze jest to, ze powyzsze juz czytalem... chyba na tym forum
Ptasia grypa się zbliża. Ponieważ dawno świat nie miał wielkiego wroga, to trza go wykreować. Był Saddam Hussain. Była chora wołowina. Był Osama Bin Laden. Tym razem trafiło na wiruza ptasiej grypy - największego wroga ludzkości nadchodzącego sezonu...
Nic to, że wedle statystyk WHO od czasu rozpoznania wirusa czyli od 1997 roku zachorowalo coś ponad 100 osób z czego 64 zmarły (czyli średnio 8 osób rocznie) - pandemia musi być.
Brytyjczycy ogłosili, że jeśli ptasia grypa dotrze do wysp to w tym sezonie zginie 50 tysięcy brytyjczyków. O matko! Skąd takie cyfry? Ano gdyby ten wirus zmutował i nauczył się przeskakiwać między ludźmi tak jak między kaczkami (sic!) to tyle byłoby ofiar śmiertelnych. Jakoś to policzyli. W sumie 50 tys. jest równie dobre jak 20 czy 80 tys. Koncerny farmaceutyczne zacierają rączki wyprzedając szczepionki na zwykłą grypę...
Media grzmią o powtórce z hiszpanki. No ale to było dawno. Medycyna i higiena trochę poszła do przodu. Ludzie się myją i czasem nawet rozumieją, że jedząc kupę ptaka mogą się zarazić co by on tam nie przenosił... Ale media grzmią...
Onet: "weszło rozporządzenie ministra rolnictwa zakazujące trzymania drobiu na otwartej przestrzeni. Rozporządzenie ma związek z potwierdzeniem, że wykryty w Rumunii wirus ptasiej grypy jest odmianą niebezpieczną dla zdrowia człowieka"
Ale nasi rolicy i tak wiedzą lepiej... "Rolnicy nie będa zamykać kur z powodu ptasiej grypy, bo nawet jeśli kury zachorują, to się kupi nowe."
No i mają poniekąd rację. Jeśli kury padną kupi się nowe. Jeśli wirus nie zmutuje, nic nam nie grozi. A jeśli zmutuje to niewiele nam pomogą pozamykane kury...
uzupelnienie - hiszpanka 1918 r.
"Epidemia była wyjątkowo zabójcza. W sumie umrzeć mogło wtedy nawet 40 mln osób. Badania nad przyczynami choroby szły bardzo opornie. Głównie dlatego, że nie zachował się żaden wirus hiszpanki. W 1918 roku w ogóle nie znano bowiem przyczyny epidemii i dopiero w latach 30. dowiedziono, że grypę wywołują wirusy."
Zwracam uwage, ze bylo to przed poznaniem przyczyn powstawania grypy!
Ciekawe tez moze byc to, ze... byla to jednorazowa akcja. A wirus zniknal z powierzchni ziemi.
"zachowało się kilka fragmentów tkanki płucnej żołnierzy zmarłych na grypę w 1918 roku. Kolejne elementy wirusa pochodziły od Eskimoski, która też chorowała na hiszpankę. Dzięki temu, że pochowano ją w wiecznej zmarzlinie Alaski, można było wyizolować RNA wirusa."
Ciekawe to jest, bo jak wiadomo zwykla grypa powraca co roku, zmutowana, ale powraca. Hiszpanka - zniknela. I o ile w przypadku wirusa np. Ebola takie zniknieci ejest "normalne" - bo eliminuje on nosiciela szybko i skutecznie, tak, ze wlasciwie zarazony nie ma szans zarazic kogos bedacego dalej niz pod reka wlasnie...
"Zdaniem uczonych ryzyko przeskoczenia ptasiego wirusa na ludzi wciąż istnieje i będzie tak samo realne, jak to było przez ostatnie sto lat."
Tyle, ze akurat w 2005 roku media postanowily zaszalec i znalezc nowego wroga publicznego numer jeden... Tak jakby problem nie istnial wczesniej...
Zrodlo (co prawda wyborcza, ale zawsze)
http://serwisy.gazeta.pl/...86,2936926.html
Dziobac w cieple...
...czyli zagrozenie ptasia grypa w podkrakowaskich wsiach
"(...) drobiu grzebiacego, na podwórkach jest nieco mniej. - To nie przez zakaz - smieja sie rolnicy. - Zimno sie zrobilo, a kury, indory, kaczki wola dziobac w cieple"
LOL
http://miasta.gazeta.pl/k...98,2974379.html"Chowac kury do domu? A po co? Przeciez tylko cztery mam, z czego trzy takie mizerne, podskubane"
"A wy skad? Z "Gazety Wyborczej"? Juzem myslala, ze to ci z Oranzu przyszli."
dla przypomnienia:
http://miniurl.pl/orange"Kaczki lecialy na poczatku wrzesnia, a gesi tu nigdy, tylko tam, za drzewami"
"Telewizor mam, radia slucham, siostra Oranzem mi dzwoni..."
"Nie zamkne ich, bo i gdzie? Smutne beda i zestresowane."
"Gdybym wiedziala, ze przyjdziecie, jarzynowa bym zagrzala - mówi Maria Sek. - A tak to sobie na kurki popatrzcie, zdjecia zróbcie, tylko pieska nie denerwujcie, bo jeszcze grypy dostanie!"
To jakies miastowe wymysly. Jak nie szalone krowy, to zagrypione kury.
Zmiana klimatu na sylwestrowy
Poszukiwana partnerka na sylwestra
Nie dla mnie (choc licho wie, czy to nie moi rodzice... ale chyba wiedza, ze to co konczylem to nie glosna uczelnia, choc licho wie - profilaktycznie trza mzbagbjnć fcvreqbyxę j tóel )
Alva Nordleena
21-10-2005, 18:43
LoL, naprawdę nie jest to oferta matrymonialna? Zdecydowanie nadopiekuńczy rodzice...
No jest napisane, ze nie jest, wiec pewnie nie jest.
PTASIA GRYPA
w Google
http://www.google.com/sea...&q=ptasia+grypaProsze zwrócic uwagę na drugą pozycję od góry...
Taaa, a potem nam beczeik i smietnikow zacznie brakowac na te wyrzucone dzieciaki...
Aukcja obrazu olejnego Ojca Dyrektora...
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=82693290Kwoty wysokie. Czyz to nie piekne?!
Zaslyszane, przeklejone:
Przychodzi Tepsa do Nadleśnictwa i mówi:
-Słuchajcie, chcemy wam w leśniczówkach neostradę instalować.
Nadleśnictwo na to:
-Okiej, już zbieramy chętnych. Jakie warunki?
Tepsa odpowiada:
-Podpiszecie cyrograf na dwa lata, ale nie ma gwarancji że to _w_ogóle_
będzie działać.
Na co Nadleśnictwo, w formie wersalskiej, oczywiście, rzecze że ono taki
układ niniejszym ryćka i panom już dziękujemy.
Kolejne:
Przychodzi Poważna Firma Cateringowa z ofertą. Oferta pełna
jest Wielkich Słów i Ważnych Certyfikatów. Ale jak przyszło co do czego
to podobno okazało się, że oczekują bodajże wyłożenia pieniędzy na dwa
lata z góry (czy nawet dłużej) i też bez specjalnych gwarancji na jakość
swoich usług. Wyproszono ich grzecznie. Clou polega na tym, że za rok
wrócili... z taką samą ofertą. Wyproszono ich bardzo niegrzecznie. A ja
stawiam sobie dwa pytania:
- czy za rok wrócą?
- czy te dwa lata to jakaś magiczna wartość - coś się przedawnia czy
jak po tych dwóch latach?
Harkonnen2
29-01-2006, 09:51
Moje troszkę mniej absurdalne, ale jednocześnie pokazuje, że ZUS to absolutnie fantastyczna instytucja, będąca tak naprawdę chyba odrębnym wszechświatem....
Otóż, odebrałem legitymację ubezpieczeniową, która wygląda jakby drukowana była na badziewnej biurowej laserówce, na papierze za 10 zeta z hipermarketu. No dobra, okładka jest na brystolu z hipermarketu .
Ostatnio dawałem do druku plakaty A3, na kredowym papierze, full color i wychodziło mi około 1,28 PLN za sztukę... I tu pojawia się pytanie: stać tych palantów na gmachy, marmury, wywaliste pensje i imprezy za dziesiątki tysięcy złotych, a nie stać ich na wydrukowanie porządnych legitymacji za dwa złote sztuka????
No i niech mi ktoś powie, że to nie jest jakaś odmienna rzeczywistość.
A bo to się nazywa oszczędność
Jest trzydzieści parę milionów ubezpieczonych osób. Jak racjonalizator w ZUSie wykaże, że na każdej legitymacji zaoszczędził 2 zł i z tych oszczędności dostanie 1 % premii racjonalizatorskiej to ma motywację.
A zaoszczedzone dieńki można przeznaczyć na marmury, dywany, chromowane poręcze, kryte dachem korty...
nosiwoda
30-01-2006, 10:51
Chodzi Ci o diengi, skoti?
A Harko już pisałem - bo gmachy są dla ZUSu, a legitki dla ludu. Więc wiadomo, że na pierwsze kasa jest, a na drugie - nie
Chodzi mi o diengi zwane potocznie dieńki, jak i tez mamona, dulary, kapusta
Przez chwile sie wystraszylem, ze nie wiem kto to Harko
nosiwoda
30-01-2006, 13:50

Chyba nie muszę komentować?
Dodam tylko, że ten pan jest wicemarszałkiem Sejmu i potencjalnym wicepremierem.
A teraz takze polskim Mao
Źle się dzieje w naszym kraju
Jak słucham w telewizorze co pan prezydent opowiada w związku z katastrofą w Katowicach to się słabo robi.
Jedynym możliwym sposobem (w/g niego) na to aby zmusić ludzi do usuwania śniegu z dachów jest wprowadzenie bardziej restrykcyjnego prawa i wysokich kar.
Swoje wystąpienie zakończył wypowiedzią na temat wprowadzenia zakazu urządzania różnych (których???) imprez. Bo brak zakazów to jest źle pojmowana wolność!!!.
Po pierwsze, co to ma wspólnego ze śniegiem na dachach? Dwie pieczenie na jednym ogniu?
Po drugie, od kiedy ludzie nabierają rozumu poprzez zakazy i restrykcje?
Śnieg na dachach będzie leżał dopóki ludzie nie zrozumieją, że to jest niebezpieczne. Jak wysoka musi to być kara żeby wyszło taniej usuwać śnieg z dachu? Kto to będzie sprawdzał?
To tak jak z pijanymi kierowcami. Karać można. Ba! Do więzienia wsadzać można. I co? I nic.
I jedno i drugie można by było podciągnąć pod jakiś paragraf dotyczący spowodowania zagrożenia życia.
Noże (taki do kuchni np.) były, są i będą. To może wprowadźmy zakaz zabijania nożem kuchennym?
Zakazy, nakazy, instytucje do kontrolowania moralności i krzewienia wartości (jedynych słusznych oczywiście). Coś mi to przypomina.
Co z tego, że młodzież gimnazjalna ma problemy (lekko powiedziane) z czytaniem? Po co komu matura z matematyki? Po co dodatkowa godzina fizyki czy chemii w szkole - lepsze dwie godziny religii.
Zastąpmy myślenie zakazami, nakazami i wytycznymi moralnymi (jedynymi słusznymi).
Wyróbmy w społeczeństwie odruch Pawłowa płacenia podatków, zusów, abonamentów. Będą płacić nie oczekując nic w zamian...
Tylko, do cholery jasnej, niech powiedzą otwarcie, że TAK MA BYĆ. Że wiedzą lepiej CO JEST DLA MNIE DOBRE.
Pewnie nie powiedzą. To co ja tu jeszcze robię...?
Bylo źle, jest źle a do tego śmiesznie - te wszystkie poprzykiwania obecnej wladzy sa troche śmieszne. Chcą zaprowadzić ład i porządek tak jak szeryf na dzikim zachodzie. Postrzelać, pokrzyczeć, pokazać się od tej groźnej strony. I to jest tragikomiczne.
Z drugiej strony sa ludzie, obywatele naszego państwa, przedstawiciele moherów i nie tylko... Straszne jest to, ze duza część (jeśli nie większa) nie rozumie co się do nich mówi. Nie ukrywajmy - większość każdego spoleczeństwa stanowią ludzie bardzo przeciętni jeśli nie gorzej. A co za tym idzie bez wyraźnego sygnału nie zrobią nic. Nie odśnieżą np. dachu.
Do tego dochodzi czas świetlanej przeszłości - gdzie zabiło się ducha człowiaka jako istoty potrafiącej myślec indywidualnie. Jak mu każą - zrobi. Jak mu nie każą - sam nie wpadnie, że sople mogą zabić.
Stąd i straszenie karami finansowymi.
A jak wysokie powinny być? Powinny byuć dotkliwe - i tak jak w tym wypadku nasze dobroduszne państwo zaoferowalo pomoc finansową poszkodowanym i ofiarom tragedi. I to jest źle - bo za tą pomoc powinien zapłacić ten, czyja wina to była. I w normalnym kraju państwo oczywiście by pomogło, ale potem od winnego odebralo z procentem - i to by była kara właściwa. I powinno wystarczyć widmo takiej kary, aby dachy były sprzątniete. Aby projekty nie były robione za miskę ryżu przez praktykantów. Aby dostawcy materiałów nie oszukiwali na cemencie, nie oszukiwali na jakości i wytrzymałości stali, aby firma budowlana nie oszczedzala na nitach, śrubach, jakości wykonania.
Znaleźć winnego i "rozstrzelac" a nie ogłosić żałobę, wypłacić dieńki, pokazać się w mediach w kolejnym odcinku "komisji śledczej z której nic nie wynika" i zapomnieć...
Ech panowie, nie od dziś wiadomo, że Bareja się w grobie przewraca, bo miałby pożywkę jak złoto do kolejnych filmów. I właśnie jemu dedykuję ten wątek.
Hehehe, a propos mamy od niedawna Rondo Barei w Kraku... Wedle kierowcow sygnalizacja swietlna ma tam swoj specyficzny urok...
Jakby ktos chcial, to moze oblukac
http://www.traxelektronik..._hst.php?ns=462A tu oto widok zaraz kolo mnie - czesto tazm przechodze:
http://www.traxelektronik..._hst.php?ns=450Jak sie pilnie obserwuje to mozna i 2-3 stluczki na tydzien wychwycic
Akurat o sprzedaży materiałów budowlanych mogę coś powiedzieć (książki to tylko kawałek mojego życia).
Problem nie leży po stronie dostawców. Im bez różnicy co sprzedają. Mydło czy powidło, ważne żeby klient zapłacił.
Jeżeli jest w ofercie materiał lepszy (droższy) i gorszy (tańszy) to zgadnij, który klienci kupują? I ten droższy sobie tak zalega na magazynie i generuje koszty. Nauczony tym doświadczeniem hurtownik zamawia u producenta np.10% droższego (żeby nie było, że nie ma) i 90% - nie ukrywajmy - badziewia. A producent zbija cenę kosztem jakości.
Podkreślę: to odbiorca chce kupić kiepski materiał więc taki dostaje od dostawcy, doskonale zdając sobie sprawę, że są towary lepszej jakości. Jeżeli nie będzie badziewia na magazynie to spokojnie można zamykać interes.
Na palcach jednej ręki mogę policzyć firmy, które wymagają załączenia do faktury atestów.
Zresztą co tam atesty. Teraz praktycznie każdy pręt zbrojeniowy czy balachy importowane skądśtam mają jakiś papier zgodny z normą UE.
Prosty przykład:
dwie blachy od różnych producentów, różnica w cenie ok.5%-10%, gatunek stali ten sam, grubość i wymiary - te same, na oko identyczne (i w/g atestów).
A jak je dać do pocięcia laserem to dopiero podczas cięcia cuda wychodzą.
W przypadku takiej hali dopiero śnieg (i życie) weryfikuje taniość materiału.
I żeby nie było:
nie chodzi mi o to, że powinno się kupować materiał najdroższy. Ale według generalnej zasady: tanie rzeczy na chlewik i wygódkę, droższe na poważniejsze konstrukcje.
Niestety inwestorzy często nie odróżniają jednego od drugiego albo zwyczajnie, z premedytacją mają to gdzieś.
A dostawca? Klient nasz pan.
Krzywolap
02-02-2006, 21:09
Jeżeli jest w ofercie materiał lepszy (droższy) i gorszy (tańszy) to zgadnij, który klienci kupują?
To się nawet naukowo nazywa prawo Kopernika-Greshama. Własćiwie dotyczyło pieniądza, ale teraz dotyczy wszystkich towarów. Po prostu ludzie wolą tanio i niskiej jakości niż znacznie drożej i trochę lepiej. Bo przecież nie jest tak że jakość rośnie z ceną liniowo.
Ale często jest też tak: troszkę taniej, a znacznie gorzej.
nosiwoda
03-02-2006, 09:05
Pisałem to już gdzie indziej, napiszę i tu:
OK, zmieniam, masz rację sol.
Ale czy taki
LINK podpada pod zakaz polityki? Bo dla mnie to czysty absurd, niezwiązany z wyborem opcji.
Dajcie pokój, miało być bez polityki. Szkoda psuć tak miłego forum w dodatku gdzie mamy tak miłą atmosferę.
No to ja w takim razie dodam troche polityczny temat a troche komiczny (choc moze byc tragiczny. Pamietacie jak to Schroeder sobie zalatwil, ze bedzi emial gazociag po dnie baltyku do Niemiec? No cóż, znalazl wsrod naszych nasladowcow - co prawda, jak to si emawia - "jaki kraj, tacy zlodzieje" - ale nasz krakowski niejaki o niemieckim nazwisku postanowil, ze tez bedzi emial swoj prywatny gazociag za publiczne pieniadze (choc w tym przypadku to raczej, za pieniadze gazowni, co nei zmienia faktu,z e grosza na to nie wydal)...
Tadam, dordzy państwo, "Gazocią Wassermana" - jedyna, unikalna konstrukcja na skale światową. Nie potrzebna zgoda budowlana - bo nikt przy zdrowych zmyslach nigdy jeszcze nie wpadl na taki pomysl:
http://serwisy.gazeta.pl/...13,3145596.htmlNo coz, brakuje 2 podpitych chlopa z otwartym ogniem albo choc petami
A teraz drugi post - druga sprawa. Wlosy staja deba, jak sie pomysli, ze "ty mozesz byc nastepny". Tym razem nasz organ ds. sprawiedliwosci i przestepczosci znow sie skompromitowal. Szkoda slow. Polecam przeczytac tu:
http://security.computerworld.pl/news/87512.htmli tu:
http://prawo.vagla.pl/node/5922
Ku przestrodze. Cytat ze strony zlinkowanej przez skotiego:
Justyna Kowalska, w Newsroomie serwisu Gery.pl napisała: "24-letni internauta z Kielc włamał się do serwera firmy produkującej teledysk popularnej brytyjskiej grupy Depeche Mode i wykradł przedpremierowy wideoklip, którego premiera miała się odbyć dopiero w październiku tego roku...". Zatem "wykradł".
Gery.pl to dobry przykład jak mniejsze serwisy (zaraz się ktoś na mnie pogniewa, że nazwałem Gery.pl mniejszym serwisem, no, ale nie jest ot Onet, nie?) kopiują informacje z agencji prasowych i większych serwisów, niezbyt refleksyjnie podchodząc do tego, co się działo w rzeczywistości.
Cóż. Moze i nie podchodza refleksyjnie. Bo przeca chodzi o to, zeby cale stado kwakalo tak jak i ta kaczka co leci na przedzie... Ze sie tak obrazowo wypowiem A taka "akcja" to "sensacja" - wielka miedzynarodowa akcja polskiej policji w obronie kapitalistycznych swin ekhmm znaczy w obronie wartosci intelektualnej...
I teraz mozemy sobie pogdybac... Jak zrobic zespolowi wielka kampanie reklamowa, przed wydaniem ich plyty, tak, zeby informacja o tym dotarla nawet do tych, co nie wiedza co to takiego to Depeche Mode? Bo a nuz, a widelec, ktos z nich siegnie i kupi plyte...
No wiec robi sie to tak, na supertajnym serwisie wystawia sie linka do sciagniecia video. Gdy to video sie juz rozejdzie oglasza sie WSZEMU SWIATU, jak to niedokonczona wersja zostala WYKRADZIONA przez niecnych hakerow i rozpowszechniona w INTERNECIE. Po chwili pisza o tym wszystkie serwisy internetowe na glownych stronach. Ogladalnosc siega miliardow klikow. Pokazuja w telewizji, mowia w radiu i w kosciele. Policja interweniuje i wszystko to.. za frajer. Za zupelnego darmola...
Tak sie robi biznes, drodzy panstwo. 80 (czy 800) tysiecy EURO mialo kosztowac Depeche Mode to, ze ten film "wyciekl". Obawiam sie, ze to prawda-wspak - tyle sa do przodu dzieki darmowej reklamie...
Ponizszego nie czytac przed spaniem bo dziala jak mocna kawa, albo i dwie... Polecam czytac rano, zamiast kawy
Moge kupić płytę Madonny w Merlinie, mam przesyłke za darmo.
Kosztuje mnie to 66,50
http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/424285Sporo mysle sobie i pytam googla o swiatowe price...
Zeby nie szukac daleko, znalazlem w Australii
http://www.dvdcrave.com/p...t.jsp?pid=24385Wychodzi na to, ze placac za plyte i koszty przesylki lotniczej 4,50 AUD dalej wychodzi taniej, niz jakbym chcial kupic ta plyte w Polsce.
Czy to jest normalne?
Miało nie być o politykowaniu, sol zakazała
Ale jak tu zachować spokój po przeczytaniu czegoś takiego? Ogon pod siebie i siedzieć cicho?
Aaa jak sol zakazala to nastepnym razem zastosuje biale literki na bialymm tle, zgodnie z zasada - co z oczu to i z serca
złodziej podatków
05-02-2006, 10:02
Cóż. Moze i nie podchodza refleksyjnie. Bo przeca chodzi o to, zeby cale stado kwakalo tak jak i ta kaczka co leci na przedzie... Ze sie tak obrazowo wypowiem A taka "akcja" to "sensacja" - wielka miedzynarodowa akcja polskiej policji w obronie kapitalistycznych swin ekhmm znaczy w obronie wartosci intelektualnej...
I teraz mozemy sobie pogdybac... Jak zrobic zespolowi wielka kampanie reklamowa, przed wydaniem ich plyty, tak, zeby informacja o tym dotarla nawet do tych, co nie wiedza co to takiego to Depeche Mode? Bo a nuz, a widelec, ktos z nich siegnie i kupi plyte...
No wiec robi sie to tak, na supertajnym serwisie wystawia sie linka do sciagniecia video. Gdy to video sie juz rozejdzie oglasza sie WSZEMU SWIATU, jak to niedokonczona wersja zostala WYKRADZIONA przez niecnych hakerow i rozpowszechniona w INTERNECIE. Po chwili pisza o tym wszystkie serwisy internetowe na glownych stronach. Ogladalnosc siega miliardow klikow. Pokazuja w telewizji, mowia w radiu i w kosciele. Policja interweniuje i wszystko to.. za frajer. Za zupelnego darmola...
Tak sie robi biznes, drodzy panstwo. 80 (czy 800) tysiecy EURO mialo kosztowac Depeche Mode to, ze ten film "wyciekl". Obawiam sie, ze to prawda-wspak - tyle sa do przodu dzieki darmowej reklamie...
Na mój chłopski rozum, jeżeli ktoś naprawdę nie chce aby mu obrobiono mieszkanie to zamyka drzwi, a nie zostawia szeroko otwarte. Jeżeli miał to być taka tajemnica to po co umieścili utwór na serwrze mającym połączenie z siecią ? Może jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, ale w pełni zgadzam się z tym co powyżej.
Krzywolap
05-02-2006, 13:17
Przestępstwa dzielą się na takie gdzie łatwo złapać sprawcę i na te drugie, gdzie nie wiadomo kogo podejrzewać. Sciąganie pliku z ogólnodostępnego serwera jest wyjątkowo perfidnym przestępstwem, a przy tym łatwo złapać sprawcę. A jak się go już złapie to jakieś zarzuty mu się postawi - nawet jeśli ściąganie było całkiem legalne.
Na mój chłopski rozum, jeżeli ktoś naprawdę nie chce aby mu obrobiono mieszkanie to zamyka drzwi, a nie zostawia szeroko otwarte. Jeżeli miał to być taka tajemnica to po co umieścili utwór na serwrze mającym połączenie z siecią ? Może jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, ale w pełni zgadzam się z tym co powyżej.
Wyciek kontrolowany. Masowe zainteresowanie Depeche Mode poprzez narobienie szumu w mediach. I to przed premiera. Aby wszystkie oczy byly skierowane na Depeche Mode... Zadna tam spiskowa teoria, po prostu... marketing...
nosiwoda
06-02-2006, 18:52
No, to jest warte przekazania dalej. Znajomi łodzianie się NA PEWNO ucieszą.
Nie wiem czy wiecie, być może nie, ale tego typu modlitwa jest jedny mze "słabych" egzorcyzmów (egzorcyzm błagalny (?) nie pamietam dokladnie). Niniejszym zapraszam do watku o demonach
http://www.fantastyka.com...opic.php?p=6711
Rządowa bryka dla ojca Rydzyka
Nie do wiary! Wystarczy jeden telefon w imieniu księdza Tadeusza
Rydzyka, a minister staje na baczność - pisze "Fakt".
Gazeta sprawdziła, jak potężne są wpływy dyrektora Radia Maryja.
Zamówiła dla niego limuzynę w resorcie rolnictwa. Szok! Minister
Krzysztof Jurgiel błyskawicznie spełnił życzenie. Osobiście wysłał
rządowy samochód dla księdza Rydzyka.
Co może ksiądz Tadeusz? Czy plotki o jego wpływach na władzę były tylko
plotkami? "Fakt" postanowili sprawdzić. Dziennikarze biją się w piersi -
użyli podstępu.
Reporter ""Faktu" podszył się pod asystenta ojca Rydzyka. Spod jednego z
warszawskich banków zadzwonił do sekretariatu ministra rolnictwa
Krzysztofa Jurgiela. Wybór nie był przypadkowy. Jurgiel jest częstym
gościem audycji Radia Maryja.
Dziennikarz "Faktu" zatelefonował do sekretariatu ministra. Pilna
sprawa. Zepsuł się samochód księdza Rydzyka, trzeba mu szybko podstawić
rządową limuzynę.
Reakcja ministra Jurgiela przekracza najśmielsze oczekiwania. Minister
osobiście wybiera samochód i wysyła wraz z kierowcą pod bank. Natychmiast!
Na hasło "Ojciec Dyrektor" szef resortu zrobił z ministerstwa radio
taxi. Jak do tego doszło opisują w "Fakcie" dziennikarze tej gazety
Piotr Chęciński i Marcin Kowalczyk. (PAP)
http://wiadomosci.wp.pl/w...110a1&_ticrsn=3
Usłyszane w radiu - polscy bosleiści jadą na igrzyska bez bobsleja Pożyczą może od Rosjan. Naszego kraju nie stać na taki sprzęt (koszt ok 8 tys euro).
Niech Jurgiel pożyczy chłopakom limuznę .
Jak śledzicie wątek o powieściach quasi-historycznych to wiecie, że nosiwoda zapodał info, że W EMPIKU jest po promocyjnej cenie Cykl barokowy, Stephensona. Popędziłam więc do tegoż tzw "przybydku kultury". W Gdyni pani mi powiedziała, że tak i owszem było, chwilowo nie ma, ale może zamówić. Myślę sobie w Gdyni jestem rzadko po co będę jeździć taki kawał. Pytam czy jest w Gdańsku, pani sprawdza i mówi, że tak we wszystkich EMPIKACH. No to dziś do Gdańska Głównego na wycieczkę. Po dłuższej chwili czekania zjawił się ciężko obrażony pan w informacji. Przebiegliśmy się między półkami (w komputerze nie można było sprawdzić najwyraźniej ), pan mówi - nie ma. Skoro pani w Gdyni proponowała, że zamówi, chciałam zamówić w Gdańsku. Okazało się, że nie można . Dlaczego? Bo nie!
Zapytałam o jeszcze jedną książkę, pan opuszczają stanowisko odburknął nie ma! Zaczęłam indagować, że to nowość więc może w najbliższym czasie... W odpowiedzi usłyszałam - NIE MA, NIE BĘDZIE BO TO STAROĆ, WIEM LEPIEJ CO JEST NA PÓŁKACH BO TU PRACUJĘ!
Ręce mi opadły. Tak szybko nie pójdę do EMPIKU.
nosiwoda
08-02-2006, 13:36
sol - kupić Ci i przesłać? Serio pytam.
Hmmm, moze i ja bym sie skusil... Ileby to bylo z przesylka?
Gdyby ktoś chociaż na oko powiedział ile to będzie ważyć, to powiem ile będzie kosztować przesyłka.
Można też samemu:
http://www.poczta-polska.pl/cennik.htm
Ksiazki to ciezka rzecz Adminie, ty masz wysylkowa ksiegarnie, to powinienes wiedziec cirka ile waza ksiazki
nosiwoda
08-02-2006, 18:49
W Empiku znalazłem jeden pakiecik, który idzie do sol. Jeśli jeszcze gdzieś przyważę - dam znać.
Ale nie mam pojęcia, ile to waży, mam w domu tylko wagę łazienkową
to powinienes wiedziec cirka ile waza ksiazki
Pewnie, że wiem. Wiem ile ważą te, które mam i mogę zważyć.
Jak nosiwoda zważy, te których nie mam to UWIERZĘ mu na słowo
Ja nie mam wagi łazienkowej Wogóle nie mam wagi. W naszej księgarni wysyłka nie zależy od wagi. Przynajmniej nie na terenie Polski.
Wogóle nie mam wagi. W naszej księgarni wysyłka nie zależy od wagi. Przynajmniej nie na terenie Polski.
Mysle, ze nosiwoda (nosiksiążka?) powinien tak postapic - zryczaltowac cene przesylki
nosiwoda
08-02-2006, 19:10
Oj, tam, na poczcie zważą przecież, nic na wiarę (żadnych demonów! ) nie przyjmujemy.
Eeee... wiecie, że straszny offtop szerzymy od kilku postów? Chyba czas skończyć
///edit: a każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu, więc będzie dokładeczka...
No to musisz zwazyc sie z pakietem i bez pakietu ksiazek a potem odjac
I wyjdzie mu, że przyniósł z księgarni o 1,5 kg obywatela więcej
[edit: jaki offtop? przecież to kraj pełen absurdów]
Absurd zagraniczny, a takze przerazajaca rzecz:
http://images.google.pl/i...en&cr=countryCNCo widzicie na obrazkach? Piekne miasto, piekny plac, piękni ludzie. Tak przynajmniej widzą to miliardy chińczyków. Cenzura? Ależ proszę Pana, przecież to Google, a nie chińczycy stworzyli tą wyszukiwarkę. A Chińczycy i Amerykanie znow tak za soba nie przepadają... Czy jednak...
http://images.google.pl/i...off&q=tiananmenI co widzicie? Czołgi, śmierć, wojsko? No prosze Google kłamie? Przerażające!!
Przerażające po dwakroć, bo po pierwwsze uswuiadamia nam, że nie ma znaczenia czy jesteś chinczykiem czy amerykaninem - jesteś manipulowany. Google zarabia, wiec i zachowanie google mozna kupic...
Po drugie przerazajace, bo zyjemy w epoce komputerów i co za tym idzie manipulacja informacją kjest trywialna i jednoczesnie nie jest zauwazalna. Które google pokazują prawdę?
A teraz pytanie - czy jesteście pewni, ze o innych rzeczach google nie kłamie? A jeśli w wybranych zagadnieniach kłami, ale kłamie wszstkich równo?
Alternatywne historie? W wirtualu juz wkrótce - i nikt ni ebedzie znal prawdy...
google... spis treści do informacji...
Niejednokrotnie sol opowiada jak odpytuje uczniów z pracy domowej.
-Czemu nie wiesz?
- Bo nic na ten temat nie znalazłem...
- A gdzie szukałeś?
- W internecie!
Wniosek: dla młodych ludzi jak czegoś nie ma w internecie to nie istnieje...
straszne czasy nadchodzą
Hehehe, nie wytykajac w innym watku "jak czegos nie da sie wytlumaczyc racjonalnie to nie istnieje"
<psztyk>
Wytykając komu?
Jak ktoś nie szuka to nie znajduje... zadowala się tym co dostaje na talerzu
[psztyk]
Chyba że ktoś szuka ale nie chce znaleźć a to już inna sprawa
Trzymajcie mnie w 100 bo jeden nie ma co Niedługo będziemy mieli tu drugą Białorouś
do poczytania
No coz, nasze kaczki i inne takie nie znaja sie zbytnio na prawie ...
Krzywolap
23-02-2006, 17:45
Po drugie przerazajace, bo zyjemy w epoce komputerów i co za tym idzie manipulacja informacją kjest trywialna i jednoczesnie nie jest zauwazalna. Które google pokazują prawdę?
Do manipulowania informacją nie trzeba komputerów. Człowiek ma tak ograniczoną przepustowość informacyjną że można go oszukać bez wspomagania.
Zresztą perspektywa historyczna wszystko zmienia, mordercy okazują się bohaterami - taki Piłsudski zrobił zamach stanu, zginęło kilkuset ludzi, a dziś ma dwa pomniki w Warszawie.
Zresztą perspektywa historyczna wszystko zmienia, mordercy okazują się bohaterami - taki Piłsudski zrobił zamach stanu, zginęło kilkuset ludzi, a dziś ma dwa pomniki w Warszawie
Bez przesady!!! Nie należę do jakiś straszliwych zwolenników Piłsudskiego, ale facet trochę zasług miał. To tak samo jak Dmowski - dwa oblicza - antysemickie i to z konferencji w Wersalu.
A poza tym zostawmy historię. To wątek o absurdach, a nie o historii.
Do manipulowania informacją nie trzeba komputerów. Człowiek ma tak ograniczoną przepustowość informacyjną że można go oszukać bez wspomagania.
Ano nie trzeba. Ale komputery a co wiecej - internet bardzo sa temu pomocne. Tym bardziej, ze ty, ja, on - uzywajac np. Google ma jakby przekonanie, ze to przeciez ja wyszukuje, ja zadaje pytania a Google odpowiada na nie zawsze prawdziwie. A tu sie nagle okazuje, ze ... nie musi to byc wlasciwa odpowiedz, albo, jest wlasciwa "ianczej" - przemodelowana...
Uwaga, zmiana klimatu - poniewaz zart polityczny sie nieco wyostrzyl ostatnio, oto efekty - to trzeba zobaczyc, uslyszec, tego sie nie da opowiedziec
http://www.youtube.com/watch?v=014ii1ugwqAJak juz obejrzycie, to czas na mniej smieszne:
Czytam sobie artykuł
"Dwaj policjanci działali na polecenie kartuskiej prokuratury. Do
redakcji weszli pod nieobecność redaktor naczelnej i właściciela
portalu. *Towarzyszacy policjantom biegly informatyk szukal numeru
identyfikacyjnego komputera - tzw. IP* - z którego internauta o
pseudonimie "ziomol" rzekomo obraził burmistrza. Całej sytuacji
towarzyszyła szamotanina"
Jak nic Usenet zamkną, że o pręgierzu nie wspomnę
"Zgodnie z prawem prasowym redaktor powinien był usunąć te treści, i nie
zrobił tego przez trzy miesiące. *Przy okazji wyszlo na jaw, ze prowadzi
portal bez rejestracji w sadzie okregowym*."
Tysiące ludzi w polsce prowadzi strony, portale, vortale, blogi bez
rejestracji w sądzie okręgowym. Czy ja o czymś nie wiem?
całość tu:
http://miasta.gazeta.pl/t...12,3180745.html
No niby prawda.
Jak się prowadzi jakiś portal informacyjny to trzeba rejestrować w sądzie tytuł prasowy.
Ma to wady ale i zalety.
Nie dotyczy to for dyskusyjnych.
16:20 Przed premierą filmu "Jan Paweł II" Zwycięzcy konkursu
16:30 Sportowy Express
16:40 Teleexpress
17:00 Środa Popielcowa transmisja mszy świętej z Katedry Wawelskiej
18.30 Plebania - telenowela
19:00 Przed premierą filmu "Jan Paweł II" Portret Johna Voighta
19:10 Wieczorynka Tabaluga
19:30 Wiadomości
19:55 Sport
20:00 Pogoda
20:20 Święty Piotr
22:35 Przed premierą filmu "Jan Paweł II" Reportaż z planu zdjęciowego
No nie wierzę
Firma Eblis (od iblis, według wierzeń muzułmańskich – zły duch, diabeł) powstała z poczucia bezsilności. Pan Jerzy, plastyk ze Szczecina, wyjechał na wakacje z biurem podróży. Miał być cichy apartament z klimatyzacją, był hotel przy autostradzie, z klimatyzacją zaplanowaną za dwa lata. Po powrocie chciał złożyć reklamację, ale pani w biurze dała mu do zrozumienia, żeby poszedł do diabła. To była jakaś myśl. Zaczął się zastanawiać, czy ludzi, którym pozostaje tylko bezsilne złorzeczenie, nie jest więcej. Gdy założył stronę
www.licho.pl świadczącą usługi w zakresie rzucania klątw i uroków, okazało się, że jest ich całkiem sporo. Z założeniem firmy były pewne problemy, bo w kategorii usług, o klątwach nie ma ani słowa. Panie w urzędzie doradziły usługi psychologiczne i na wszelki wypadek poprosiły o wizytówkę. Nie przepadają za swoim szefem. Firma jest ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej.
Fr. artykułu "Antylicho nie śpi", J. Podgórska, Polityka Nr 10
Kurcze, czemu ja na to nie wpadlem wczesniej
II Urząd Skarbowy w Poznaniu. Urzędniczka strofuje młodego przedsiębiorcę:
- Jak pan śmiał w rubryce "Pozostający na moim utrzymaniu" wpisać "IV RP"?
Uporczywe hałasowanie w nocy i słuchanie głośnej muzyki po godzinie 22:00, już niedługo będzie mogło zakończyć się konfiskatą radia czy magnetofonu.
Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Ludwik Dorn zapowiedział bezwzględną walkę z nocnymi imprezowiczami.
http://wiadomosci.onet.pl/1282407,11,item.htmlSzkoda ze sie nie chca zajac bezrobociem, przestepczosia i sluzba zdrowia...
Obawiam sie, ze jak tak dajej pojdzie, to ktos sie obwiaze dynamitem i pojdzie na Wiejska sie rozerwac...
Krzywolap
22-03-2006, 11:26
To mi się podoba
II Urząd Skarbowy w Poznaniu. Urzędniczka strofuje młodego przedsiębiorcę:
- Jak pan śmiał w rubryce "Pozostający na moim utrzymaniu" wpisać "IV RP"?
. Generalnie w ludziach, przynajmniej niektórych rośnie świadomośc faktu że państwo nijakich pieniędzy nie zarabia tylko zabiera jednym i daje drugim. Tutaj jest o tym więcej
Felieton , zresztą inne felietony też są fajne.
Humor polityczny to chyba tu bedzie pasowal, do lokalnych absurdów?
http://wiadomosci.onet.pl/_i/0603/tvn24/sowinskad.jpg
-cii dziecko ona ci pomoże
-ale ona ma takie duże oczy i dziwne włosy i w ogóle dziwna jest
-nie bój się, nie zje ciebie tylko zlustruje
To chyba też w tym temacie. Domena polska (http://www.krld.pl), treść po polsku. Ale strona oficjalna. Ja się zastanawiam jaki hosting utrzymuje tę stronę (na dole odpowiedź).
Jak można oficjalnie w Polsce pisać takie bzdury? Cytat ze strony:
Jeśli jakiś Koreańczyk z Południa chciałby odwiedzić Północną Koreę przekraczając mur zostałby natychmiast zabity przez amerykańskich żołnierzy. Na Południu obowiązuje "Ustawa o bezpieczeństwie państwa" na mocy, której każdy obywatel, który rozmawia lub czyta nt. Północy podlega karze ograniczenia wolności, a nawet śmierci. Każdy obywatel Południa, który zgłosi chęć odwiedzenia Północy jest z góry - na mocy w/w ustawy - traktowany jak przestępca!
Szczególnie polecam biuletyny informacyjne w dziale Teksty.
Dział Życzenia zwalił mnie z nóg. Przykład:
Towarzyszki i Towarzysze!
Przekazuję najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności Wielkiemu Naczelnemu Wodzowi, Umiłowanemu Kim Dzong Il-owi oraz Narodowi Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Niech żyje i zwycięża komunizm na świecie - gwarancja pokoju i szczęśliwości społecznej! Niech żyje naród Ludowo-Demokratycznej Republiki Korei i odnosi dalsze sukcesy w walce z amerykańskim i światowym imperializmem oraz w realizacji wiekopomnego programu wcielania w życie testamentu Umiłowanego Wodza Towarzysza Kim Ir Sena w sprawie wielkiej konsolidacji całego narodu w imię zjednoczenia Ojczyzny.
Tow. Kardynał Michał
Cisną mi się na usta uwagi dotyczące zdrowia psychicznego autorów. Albo jednego autora, który tylko różnie się podpisał. Wcale by mnie to nie zdziwiło.
Dział Biblioteka też jest niezły.
Ręce opadają i ukłony dla wspierających te bzdury:
For more info please see
http://www.dns.pl/english/whois.htmlDomain object:
domain: krld.pl
registrant's handle: crn131110 (INDIVIDUAL)
nservers: dns.nano.pl.[217.149.249.230]
dns2.nano.pl.[217.17.44.150]
created: 2005.12.22
last modified: 2005.12.22
registrar: Active 24 Sp. z o. o.
al. Solidarnosci 117
00-140 Warszawa
Polska/Poland
+48.52 5810815
***@active24.pl
option: the domain name has not option
Subscribers Contact object: data restricted
registrar: Active 24 Sp. z o. o.
al. Solidarnosci 117
00-140 Warszawa
Polska/Poland
+48.52 5810815
***@active24.pl
Technical Contact:
company: Cybernetix
street: ul. Sobieskiego 5
city: 85-060 Bydgoszcz
location: PL
handle: crn111111
phone: +48.523210456
fax: +48.523456466
last modified: 2005.08.26
registrar: Active 24 Sp. z o. o.
al. Solidarnosci 117
00-140 Warszawa
Polska/Poland
+48.52 5810815
***@active24.pl
Bajka o rozsądnej mrówce i leniwym koniku polnym.
Wersja klasyczna
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i
zebrała zapasy na srogą zimę.
"Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na
tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała
zapasów.
Konik polny umarł z głodu i zimna.
Wersja współczesna
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i
zebrała zapasy na srogą zimę.
"Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na
tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w
domu i skosztowała zapasów. Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny
zwołuje konferencję prasową, na której zadaje publicznie pytanie dlaczego na
świecie są mrówki z własnym domem i pełną piżarnią podczas, gdy inni muszą
cierpieć głód i nie mają dachu nad głową. TVN, Polsat i Telewizja Polska
pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku
zadowolonej mrówki. Polska jest zszokowana tym kontrastem. Jak to możliwe,
że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie
różnice. Dlaczego konik polny musi tak cierpieć? Rzecznik prasowy OFKP
(Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym wydaniu Wiadomości
i oskarża mrówkę o uprzedzenie do koników. W programie Łzy nie kłamią Główny
Konik Polski razem z Głównym Konikiem Polnym śpiewają "Nie łatwo być
konikiem." Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach
przebojów. Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy
wzrost sprzedaży. Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w
pierwszym dniu kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed
domem mrówki organizuje demonstrację pod hasłem "Każdy chce żyć".
Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie internetowej
memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki mają
klucze do spiżarni. Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują
naród o ogromnym przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników
zapewniają, że zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić im nadzieję w
sprawiedliwość. Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji "Kto to zrozumie?"
pyta czy nie warto sprawdzić w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki
status w kraju, w którym jest tak dużo biedy. "Należy wprowadzić podatek,
który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje dziennikarz.
Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę, która
nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do
Centralnego Spichlerza. Główny Meteorolog Kraju prof. Koniec Polski
dementuje pogłoski o rzekomym odwołaniu zimy.
20 lat później...
Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za
pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który rozpromieniony
mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz
będzie już sprawiedliwość.
To aj sie pochwale, ze to moj kumpel z liceum zrobil ta kartke (jak i wiele innych w serwisie 100lat.pl)
nosiwoda
11-04-2006, 15:40
Ej, a pamiętacie, że nasz Admin ocenzurował kiedyś (nie wiem, czy to się utrzymuje) straszliwe miano Czułego Barbarzyńcy polskiej polityki, pierwszego mulata IV RP, czyli Endrju? A co teraz? Endrju teraz jako wicepremier będzie brylowal i co? Adminie, Adminie, bo Centrum Monitoringu Mediów za taki despekt do nowego koalicjanta karę przywali - pół miliona jak obszył
Admin ocenzurował kiedyś (nie wiem, czy to się utrzymuje)
Zawsze można sprawdzić.
Ale ostrzegam, że od teraz będą akceptowane tylko jedynie słuszne, pochwalne uwagi
Dzięki skoti, zaznaczę się, że pomogłeś. Marzyłam o utrwaleniu sobie tych złotych myśli.
żyjemy na ziemi,
i na ziemi żyją ludzie
z krwi
i kości
a nie aniołowie
gdyby ziemia składała się z samych aniołów
...taki dowcip mi się przypomniał
Oto jak ZUS wydaje pieniadze na emerytury
http://emerytury.onet.pl/1310366,wiadomosci.htmlTworzy 15 tys. m2 archiwum kartek
Kartki odkarza, odkurza...
Skladuje
Tony papieru...
Czy tego nie mozna na prawde zeskanowac? Podpisac cyfrowo? Potem mozna to w system wlozyc. i w 3 minuty ktos na drugim koncu polski znajdzie... wydrukuje... bedzie mial...
echhhh,....
Nie to żebym bronił ZUS.
Sama idea generowania i gromadzenia takiej ilości kwitów jest bez sensu. Ale skoro już są, to wskanowanie tego nie jest takie proste. Kto miałby to podpisywać cyfrowo? Autor jakiegoś wskanowywanego wniosku? Czy ten co skanuje? Autor kwitu mógłby wtedy zakwestionować jego autentyczność.
Poza tym 155 km akt....
Jeżeli przyjmiemy, że 0,0001 m = ok.grubość jednej kartki to w jednym metrze będzie 10000 kartek x 155000 m = 1 550 000 000 kartek. Jeżeli nawet odejmiemy ze 20% na segregatory i teczki to zostaje 1 240 000 000. Teraz skanowanie. Zakładając, że każdy kwit jest tego samego formatu i proces zautomatyzujemy, powiedzmy jedna maszyna skanuje 10 kartek/min to daje
124 000 000 minut/60 ->2 066 666,667 godzin/24 -> 86 111,11111 dni /365-> 235,92 lata
Czyli możemy założyć, że 236 bezawaryjnych skanerów-kombajnów pracując na 3 zmiany może to zrobić w rok. A teraz z tej masy skanów proszę znaleźć podanie z 25.12.1992 roku p.Jana Kowalskiego ur... zamieszkalego.... itd.. Ktoś będzie musiał te kwity uporządkować. To będzie musiał zrobić człowiek. 1 minuta/kwit wystarczy? To jest 2359,2 lata. Albo 2360 osób x 3 zmiany = 7080 osób/rok (w/g danych z lutego 2006 w ten sposób można by było obniżyć bezrobocie o 0,247% przez ten rok skanowania , a jeżeli 1 min/kwit nie wystarczy to jeszcze więcej).
To już chyba taniej jest to przechowywać tak jak jest....
ZUS już zrobił krok do przodu w porównaniu z innymi instytucjami. Przyjmuje dokumenty elektroniczne podpisane cyfrowo od przedsiębiorców. "Program Platnika" na początku to była jedna wielka tragedia (i częściowo jest nadal). Ja rozumiem, że przecierali szlaki, ale
pierwszy lepszy program freeware z internetu miał mniej błędów i był bardziej przyjazny.
Dopóki nie będzie powszechnego dostępu do uzyskania podpisu cyfrowego (honorowanego we wszystki urzędach) to nadal będziemy tonąć w papierach.
Ale znając mentalność naszego ustawodawcy to okaże się, że ten podpis z ZUSu nie nadaje się do Urzędu Gminy albo Miasta. Każdy urząd będzie chciał miec swój własny sytem certyfikacyjny. Bo u nas nie ma mniej lub bardziej ważnych urzędów. Każdy jest Najważniejszy....
Ja poszedlbym w innym kierunku. Przydzielic do kazdego kilometra papieru referenta. Zakupic mu szybki skaner, komputer, przeszkolic go i niech rozpoczyna proces digitalizacji. Moim zdaniem w 3-5 lat przerobi ten papier na postac elektroniczna. Przy koszcie 1500 zlotych pensji referenta (no bo to ZUS, budzetrowka, najnizsza krajowa, a nawet troche wiecej - ale koszyt pracodawcy ok. 1500), przy koszcie 3000 za super skaner, 3000 za superkomputer - koszty wraz z e stworzeniem datacenter wynosza ok. 12 mln zlotych a nie 26. Przy czym odpada nam utrzymywanie obiektu z instalacja ppozarowa na fefnastu hektarach, bo datacenter przechowuje te informacje na duzo mniejszej powierzchni (w duo zmniejszej objetosci). Do tego zdublowane 2-3 datacenter oddzialone sa geograficznie i nawet atak jadrowy na jedno z nich nie niszczy danych. Pomijam, ze po zdigitalizowaniu wszystkiego dowolny referent z dowolnego zakatka zusowego polski moze otrzymac dowolna potrzebna dokumentacje w przeciagu wyszukania jej w bazie i przeslanai internetem. Owszem, wiele rzeczy tutaj nie uwzgledniono, jest wiele kwesti, ktore trzebaby ustalic, jak chocby kto ma podpisac cyfrowo co i jak. Ale zalozmy, ze calosc opercji kosztowala by 26 milionow. To jednak takie wydanie 26 milionow niesie czysty zysk - czas, organizacja informacji, itp. W chwili obecnej przeniesiono tony papieru z lokalnych magazynow, do jednego wielkiego. Dalej nikt nie wie gdzie czegokolwiek szukac (no bo poproscie ZUS o odnaleznienie papierow zusiowych ojca z lat 74-75 - no ide o zaklad, ze jakby nawet zaczeli szukac, to trwaloby to miesiac, rok, 3 lata... Niedasizm i nieopłacalizm to nie ze mna. Trzymanie trymiliosiecy ton kartek, ktore i tak niczemu nie sluza, to marnowanie pieniedzy podatnikow. Bo jaka jest korzysc z centralnego archiwum? Ja nie widze zadnej...
Jak najbardziej się z tobą zgadzam. W dłuższej perspektywie eksploatacja zasobów cyfrowych będzie dużo tańsza. Ale nowych dokumentów.
Stare i tak trzeba po iluś latach zniszczyć. Różne dokumenty po różnym czasie. Pytanie czy koszt wskanowania istniejących dokumentów zdąży się zamortyzować. Po co np. wskanowywać dokumenty, które za rok trzeba będzie i tak zniszczyć?
Jestem ciekaw czy ktoś z ZUSu policzył taki okres amortyzacji czy od razu zabrali się za budowę archiwum.
No wlasnie tez jestem ciekaw, czy liczyli cokolwiek. PRzeciez tak samo mozna niszczyc sukcesywnie dokumenty jak sa rozproszone. Nie musi byc powolywane centralne archiwum. Zas to, ze oni tam przeprowadzali jakies automagiczne oczyszczanie tych dokumentow oznacza, ze planuja je przechowywac dluzej. Wiec calosc wyglada mi tak - jest sobie intratny (dla kogos) pomysl. Sa posowieckie baraki, ktorych utrzymanie kosztuje, komu by to opchnac, zeby za to placil. No to ZUs jako ze ma sterty nikomu nie potrzebnej makulatury moze by tak przewiozl swoje male smietniki w jeden wielki smietnik. Zarobia na tym wszyscy, a zaplaca za to podatnicy. A jak juz zwieziemy te dokumenty to bedziemy je sukcesywnie spalac... Bo przeciez nikt nic i tak w tym nie znajdzie...
I jest mi smutno (znow) ze pieniadze, ktore palce zostaly zmarnowane...
- Dzień dobry. Czy to ZUS?
- Nie! To straż pożarna, ZUS spłonął.
.
.
- Dzień dobry. Czy to ZUS?
- Przecież mówiłem, że nie. ZUS spłonął.
.
.
- Dzień dobry. Czy to ZUS?
- Ile razy jeszcze mam mówić, że nie, ZUS spłonął !!!
- Wiem, wiem, ale tak miło posłuchać.
Tego juz nawet nie ma co komentowac
PARANOJA
"Pierwszomajowe uroczystości wracają do źródeł. Jak nieoficjalnie dowiaduje się RMF FM 1 maja 2006 na słynnej trybunie przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, z której przed laty pierwsi sekretarze PZPR pozdrawiali maszerujące tłumy odbędzie się uroczystość wręczania Orderów Budowniczych IV Rzeczpospolitej.
Uroczystość rozpocznie się o godzinie 12.00 w tym ważnym i symbolicznym miejscu dla mieszkańców Warszawy i ma być centralnym punktem pierwszomajowych obchodów w stolicy. Lista odznaczonych nie jest znana, ale ze źródeł zbliżonych do Kapituły Orderu wiadomo, że uhonorowani zostaną przede wszystkim architekci IV Rzeczpospolitej - Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper.
Trybuna honorowa, z której Kawalerowie Orderu będą pozdrawiać mieszkańców stolicy, zostanie udekorowana w skośno-biało-czerwonych barwach IV RP.
Czyżby powrót do przeszłości...? RMF FM będzie na miejscu, aby to sprawdzić."
No nieźli ci arichitekci...
Jacy arichtekici taka budowa. A potem się ludzie dziwią, że się zawaliło.
Mam nadzieję, że ta budowla się zawali zanim ludzie wprowadzą się na poważnie.
Panstwo prawa a la Orwel. Kontrola i inwigilacja. Jestes przestepca, jesli system uzna cie za przestepce...
Planowana nowelizacja wprowadza jednocześnie pakiet nieprecyzyjnych przepisów karnych, których brzmienie odbiega znacząco od standardów demokratycznego państwa prawa. Standardy te wymagają, by przepisy karne jasno określały czyny zabronione pod groźbą kary, jednak zaproponowane w projekcie nowelizacji brzmienia przepisów doprowadzą do penalizacji posiadania każdego komputera, drukarki i dowolnego oprogramowania, pozostawiając ocenę czy są one narzędziami lub komponentami “służącymi do obejścia skutecznych technicznych zabezpieczeń” uznaniu organów ścigania. Niejasności językowe, zwłaszcza w sferze prawa karnego, są zagrożeniem dla podstawowych praw człowieka.
To tylko wycinek, ale najistotniejszy (calosc tutaj:
http://7thguard.net/news.php?id=5057) a oznacza on jedno - posiadacz komputera staje sie automatycznie potencjalnym przestepca, ktorego zamiary sa kryminalne...
Witamy u progu V RP...
To jeszcze brakuje ustawy o młotkach. Mam w domu 2 młotki (mniejszy i większy) i mam nadzieję, że z tego powodu nie zostanę (potencjalnym) przestępcą. A jak by się dłużej zastanowić to mam jeszcze kilka innych niebezpiecznych narzędzi. Wiertarkę, szlifierkę kątową, tubkę silikonu (zawsze przecież mogę komuś wycisnąć ją do nosa - ofiara albo się zatruje, albo udusi).
Ostatnio w TV leciał film, w którym Steven Seagal podcinał gardła członkom mafii kartą kredytową. Psiadacz takiej karty to dopiero potencjany złoczyńca! Zawsze ją można nosić przy sobie. A taki komputer?
Za stacjonarny komputer proponuję 3 lata więzienia.
Za laptopa - 5 lat więzienia (bardziej niebezpieczny, można go nosić przy sobie, to i zakres popełnionych przestępstw może być - potencjalnie oczywiście - większy).
Za laptopa - 5 lat więzienia (bardziej niebezpieczny, można go nosić przy sobie, to i zakres popełnionych przestępstw może być - potencjalnie oczywiście - większy).
Tu masz racje.. patrz -->
http://www.wardriving.plZ innej beczki i a propos paranoi zblizajacej sie do psychozy...
To wszystko WINA PO
http://tvp.cdp.pl//video/2006/05/10/72341/film.asf
Zapomniał jeszcze dodać, że koklusz, trzęsienia ziemi i gradobicie to też wina PO .
No tak... Zapomnialem... Ale nei zapominajmy, gdzie zyjemy... Az sam sie czasem lapie na tym, ze sie dziwie...
Pamiętacie tego chłopaka, który zginął przy pacyfikacji grupy kiboli, bo
ktoś użył ostrej amunicji?
"Prawnicy obu stron błyskawicznie uzgodnili, że skarb państwa wypłaci
rodzinie Damiana 235 tys. zł. Pieniądze na konto rodziny trafiły we wrześniu
2004 roku."
"- Potem się zaczęło. To był rok cudów, co tu się działo! - opowiadają
sąsiedzi. - Pół dzielnicy piło na ich koszt. Pili w mieszkaniu, na klatce
schodowej, podwórku. I tak całe noce. Na korytarzu kamienicy nie można było
przejść między ich "gośćmi".
Taksówki między Wilanowską i sklepami kursowały nocami non stop po kolejne
zamówienia. Wódka, wędliny, ogórki. Wszystko w najlepszym gatunku."
"Pieniądze z odszkodowania - ponad 200 tys. zł - skończyły się po roku.
Rodzice Damiana znów żyją ze zbierania złomu, nie płacą czynszu, nie mają
prądu. Matka nie chce się przyznać, że przepili całe odszkodowanie. - Mamy
jeszcze dużo pieniędzy, na kontach, w obligacjach - zapewnia. Ojciec,
którego spotkaliśmy przy zbieraniu złomu, uciął: - Pomylili mnie panowie z
kimś innym. Do widzenia."
To tez na pewno wina układu
W ubiegłym tygodniu pokazano niewłaściwą wersję orędzia prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Prezydent nagrał kilka wersji wystąpienia i ktoś wysłał do telewizji niewłaściwą taśmę - informuje najnowszy "Newsweek".
(...)
"Będziemy tę sprawę wyjaśniać" - poinformował rzecznik prezydenta Maciej Łopiński dodając, że wina nie leży po stronie telewizji
(...)
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3346047.html
Już gdzieś na forum wspominałem, że jesteś okrutny...
Przeeeejdziemmmm oddddreeee, przeeeejdziemmm gryyyyppeeee, bbbeeeeedzieeeemmmm kaaaaaczuuuszkkaaaamiiiiii ddddaaaalll naaaammmm przyyyyklaaadddd rooooomeeeekkk duuuuzzzyyy jaaaakkk zwycieeezaaaccc mmaaaammmyyyyy (zzz hoooomooooseksuaaaaaalistaaaamiiiii)
UWAGA FORUMOWICZE, JESTESCIE JAK POTENCJALNI PRZESTEPCY!
Więzienie za nagranie płyty
Absurdalne propozycje resortu kultury
Wkrótce każdy posiadacz komputera może stać się przestępcą. Ministerstwo Kultury pracuje nad ustawą, w myśl której więzienie grozi każdemu, kto posiada urządzenie do kopiowania CD, choćby nawet w domu.
Ministerstwo Kultury opracowało projekt nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z nim wystarczy mieć programy i urządzenia, które mogą usuwać zabezpieczenia, np. z płyt kompaktowych, by trafić za kraty. Takie urządzenia są w większości komputerów. Jeśli pomysły resortu kultury wejdą w życie, to posiadanie zwykłej komputerowej nagrywarki CD lub DVD stanie się nielegalne.
Podobnie jak wytwarzanie i sprzedaż tych sprzętów. Stracą więc też producenci elektroniki. Grozi im za to kara trzech lat więzienia, klientom rok. – Te przepisy to absurd – alarmują specjaliści.
– Do łamania zabezpieczeń może posłużyć każdy komputer, nawet bez specjalnych programów, które są legalnie i za darmo dostępne w internecie – wyjaśnia Bartosz Mieszało, informatyk z warszawskiej firmy Spin.
– Bandyci będą uniewinniani ze względu na „małą społeczną szkodliwość czynu”, a osoby, które skopiowały płytę, trafią za kratki – obawia się Łukasz Jachowicz, redaktor serwisu 7thguard.net i inicjator listu protestacyjnego w sprawie ustawy. Według niego, nowelizacja utrudni funkcjonowanie bibliotek i innych instytucji, które udostępniają dobra kultury.
Wątpliwości mają też specjaliści. – Nie można zakładać, że każdy, kto ma możliwość skopiowania nielegalnego oprogramowania, zrobi to – komentuje dr inż. Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.
Piotr Gadzinowski, poseł SLD i członek Sejmowej Komisji Kultury, zapowiada walkę z absurdalnym przepisem. – Skonfiskujmy laptopy posłom. Większość ma nagrywarki płyt.
Przeciwko nowelizacji zaprotestowało Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich oraz Konferencja Dyrektorów Bibliotek Szkół Wyższych. Także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zauważył nieścisłości. – Konieczna jest analiza pod kątem prawa do korzystania z dóbr kultury i dziedzictwa narodowego, zagwarantowanego w konstytucji – napisał Cezary Banasiński, prezes UOKiK.
Projekt ustawy został przyjęty przez Komitet Europejski Rady Ministrów. Rzecznik ministra kultury Jan Kasprzyk twierdzi, że najbardziej kontrowersyjne propozycje będą konsultowane.
2006-06-09
TOMASZ BOGUSZEWICZ
http://www.zw.com.pl/apps...9&news_id=88564
Serdecznie pozdrowiam wszystkich, którzy się przynili do tego, że powstał dział "Polska - krajem absurdu".
Bez was byłoby strasznie nudno. Normalnie i nudno.
Kolejny
kamyczek do ogródka.
Ma to też dobre strony...
Dzięki temu ludzie wiedzą do jakich miast/miejscowości nie należy się przeprowadzać. A wręcz się wyprowadzić. Taka gmina chciałaby zrobić inwestycje, chciałaby ściągnąć wykształconych fachowców, a tu kicha. Po jakimś czasie burmistrz czy inny decydent będzie cenzurował fimy sam sobie...
Urodziłam się w Swidniku, i mieszkałam tam przez większą część swojego życia...Wyprowadziłam się stamtąd kilka lat temu i teraz widzę, że to była słuszna decyzja...
Eeee, mysle, ze Kod da Vinci to jest na tyle nieciekawy film, ze spokojnie mozna go sobie odpuscic
Mistrzostwo, absolutne mistrzostwo . I niech mi ktoś powie, że w tym kraju coś się zmienia
http://www.youtube.com/wa...H0sxKrk&search=
Eeee, mysle, ze Kod da Vinci to jest na tyle nieciekawy film, ze spokojnie mozna go sobie odpuscic
Tyle, że to JA chcę o tym decydować co mam sobie odpuścić, a co nie.
Adminie, odpuść sobie
(tak, racja, zgadzam sie co do "cenzury" ale akurat kod da vinci to ... tak smiesznie z tym wyszlo )
Na szczęście mogę odpuścić sobie z własnej woli
Ale pewnie jak będę mial okazję obejrzeć nie wydając pieniędzy na bilet, to obejrzę.
Jak mieć wybór - to do końca
w Szkle kontaktowym z jednego z smsów:
"skazany Lepper zostaje, podejrzana Zyta wylatuje..."
Kwintesencja państwa prawa wg pis
oto rodzynek z listy
prawniczej z prosba o pomoc. Nie padaja zadne nazwiska, firmy i inne dane
indywidualne, wiec mysle ze mozna zacytowac w calosci:
---------------------------------------------------------------------------
witam
zwracam się z prośbą o polecenie dobrej kancelarii w Poznaniu,
specjalizującej się w dziedzinie prawa przewozowego (
przesyłki kurierskie )
opis zdarzenia:
firma wysyłająca- zlecająca wysyłki towarów do Klientów ma podpisaną
umowę z firmą kurierską przewozową
25 maja, 4 przesyłki wartościowe z 50-ciu wysłane za pośrednictwem firmy
kurierskiej giną, w oparciu o oryginały listów
przewozowych firma wysyłająca składa reklamację, na której rozpatrzenie w
dalszym ciągu czeka
w dniu 07.07.2006 nadano kolejne przysłki sztuk 21 za pośrednictwem tej
samej firmy kurierskiej
w dniu 10.07.2006 jeden z Klientów zgłasza telefonicznie , iż zamiast
zamawianego aparatu cyfrowego otrzymał kamień
firma wysyłająca interweniuje, dzwoni do wszystkich Klientów z 21 okazuje
się, że 4 przesyłki doręczono i znajduje się w
nich towar właściwy , 5 osób otrzymało niestety również kamienie, deski itp
osoby które otrzymały kamień proszone są o
udanie się na policję i zgłoszenie tego faktu co czynią, jedna osoba
przesyłkę odebrała, ale nie zdażyłą rozpakować -
zadzwoniłą ponownie po kuriera i z nim pojechałą na policję, gdzie
stwierdzono naruszenie naklejki - kod kreskowy
indywidualny oraz kamienie jako zawartość
wobec powyższego firma wysyłająca dzwoni ponownie do wszystkich Klientów i
u których doręczenia jeszcze nie miały miejsca
prosi o niepodejmowanie przesyłek, gdyż po wydaniu przesyłki i odejściu
kuriera, Klient można powiedzieć zostaje z niczym,
nie ma świadków
zawiadomiona pozostaje także firma kurierska w tym główny koordynatora
rynku krajowego
uzgodnienia są następujące, iż przesyłki jeszcze niedoręczone , zostaną
natychmiast zawrócone i mają trafić do cetrali
firmy kurierskiej w warszawie i razem wyslane do siedziby firmy wysyłającej
w Poznaniu, gdzie nastąpi ich komisyjne
otworzenie( pracownicy firmy wysyłającej -zlecającej , firma kurierka +
policja )
jak się okazuje doręczenia pomimo apelu do firmy kurierskiej trwają i
kurierzy chcą przesyłki szybko doręczać , niestety
Klienci uprzedzeni o sytuacji nie wyrażają zgody na ich podjęcie, jeden
Klient niestety osaczony przez pracowników firmy
otrzymuje informacji, ze nie moze się nie zgodzić na nie odbieranie
przesyłki chyba , że ją otworzy w ich obecności
w ten sposób zostaje nakłoniony do otwierzenia i okazuje się , że sa tam
również kamienie zamiast aparatu, firma kurierska
zabiera całą przesyłkę razem z opakowaniem listem przewozowym, którą jak
uzgodniliśmy wcześniej miała trafić bezpośrednio
do rąk policji celem zabezpieczenia dowodów, a przede wszystkim miałą być
nieotwierana
w dniu 12.07 - po telefonie dokonanym do koordynatora firmy kurierskiej,
wysyłający otrzmuje informację, iż należy czekać,
gdyż nie skompletowamo jeszcze wszystkich paczek
w między czasie w siedzibie firmy wysyłającej w Poznaniu pojawia się kurier
( który później twierdzi, że nie jest ich
pracownikiem tylko firmą zewnętrzną ) i przywozi 3 przesyłki z zawróconych
- wobec powyższego kurier doręczający proszony
jest o udanie się wraz z przedstawicielami firmy na policję i komisyjne ich
otworzenie
niestety odmawia, nie pomagają telefony do firmy kurierskiej, która chce
aby przyjąc przesyłki i samemu jechać na policję,
utrudnia jakiekolwiek kroki i nie ułatwia sprawy, twierdząc , iż pracownik
jest w pracy i nie chce przysłać dla niego
zastępstwa
wysyłający dzwoni na policję i prosi o przybycie funkcjonariuszy na miejsce
po paru minutach pojawia się policja i stwierdza w oparciu o udzielone
informacje, że otworzenie powinno mieć miejsce przy
techniku policyjnym, a kurier jeżeli dobrowolnie nie uda się na policję
zostanie zatrzymany przez policję i doprowadzony
na policji po złożeniu zeznań , następuje komisyjne otwarcie przesyłek w
dwóch jest właściwy towar, w trzeciej kamień i
cegła
niestety firma kurierska, zapiera się i twierdzi , iż opakowania nie były
naruszone
chociaż jak wiadomo musiało nastąpić ich przepakowanie ( podejrzenie
przepakowania wszystkich wysyłek nie tylko
skradzionych, ale również częściowo doręczonych, gdyż z całą pewnością są
one zapakowane niedbale, nie tak jak zostały
przygotowane wcześniej do wysłania , a dla celów zatarcia dowodów aby nie
było różnic między nimi, przepakowano wszystkie,
skradziono najwartościowsze
firma kurierska opiera się o to iż wszystkie opakowania są takie same -
chociaż nie te same co do tego firma wysyłąjąca ma
pewność )
firma kurierska nie wykazuje chęci współpracy, zaciera ślady odbierając bez
uzgodnienia od Klientów otwarte pudełka, co
miała uczynić policja i jak było to ustalone, na opakowaniu w którym
znajdował się kamień nie ma żadnych śladów , co jest
niemożliwe przy pakowaniu, aby nie było odcisków palcy na kartonowym
śliskim opakowaniu po aparacie, który został
wykradziona ze środka )
cały czas wskazuje na to, iż przesyłki nie były uszkodzone, chociaż tu nie
chodzi o ich uszkodzenie lecz przepakowanie
przesyłki owej firmy nie są w żaden sposób zabezpieczane, np listy
przewozowe wkladane są do przeźroczystych koszulek, a
więc bez problemu można je rozerwać i przełożyć do nowej folijki, jak i na
nowo zawinąc w dostępną ogólnie czarną folię
kreszową, nalepić naklejki ostrożnie, szkło którymi wysyłający nie
dysponuje i są one już nalepiane w firmie kurierskiej
nie w obecności wysyłąjącego
wobec powyższej sytuacji szukamy kancelarii w Poznaniu biegłej w przepisać
prawa przewozowego , chodzi o odpowiedzialność
kuriera za towar powierzony, wytoczenie sprawy cywilno-karnej, gdyż w
obecnej sytuacji, jesteśmy stroną pokrzywdzoną, za
towar jaki skradziono w trakcie jego doręczania musimy oddać Klientom
pieniądze, a sami prawdopodobnie do końca procesu nie
odzyskamy straconych pieniędzy
podejrzewamy zorganizowaną działalność przestępczą, gdyż opakowania były
również z czarnej folii ogólnie dostępnej na
rynku, lecz przygotowane, jak i taśmy bez jakichkolwiek zabezpieczeń firmy
kurierskiej przed taką sytuacją, a w chwili
pojawienia się problemu nie wykazującą chęci współpracy, działającą w
dalszym ciągu na naszą niekorzyść i zamiast zając się
już swoimi pracownikami, twierdzącą, że przy przewożeniu towaru przez takie
odleglośći, gdzie paczki znajdowały się w
rękach szeregu ich pracowników ( od piątku przez sobotę , niedzielę , aż do
poniedziałku ) od razu otrzymujemy odpowiedzi,
że to nie ich pracownicy ukradli towar, niestety na pytanie, a gdzie
podziały się 4 przesyłki które w ogóle nigdy nie
dojechały z 25 maja - brakuje im argumentów
szkoda jaka powstała na dzień dzisiejszy jest już znaczna, dopiero po
oględzinach jeszcze 5 przesyłek na jakie czekamy
będziemy w stanie określić jej wysokość
z góry dziękuję i pozdrawiam
---------------------------------------------------------------------------
A ja skopiowalem jeszcze ... z inego miejsca...
Skopiowałem z joemonster, a oni skopiowali z "Charakterów"
<cytat>
Tadeusz Konwicki jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy polskich,
znakomity reżyser i scenarzysta filmowy 22 czerwca skończył 80 lat. Od
ponad 10 lat nie pisze, nie kręci filmów i nie wypowiada się publicznie.
Natomiast niezmiennie i od zawsze przyjaźni się z Gustawem Holoubkiem
- Panowie często się spotykają ?
- Tak, co dzień.
- Co jest przedmiotem waszych rozmów ?
- Rozmawiamy o niczym, a najczęściej w ogóle nie rozmawiamy. To jest
właśnie nasza tajemnica. Ponieważ na ogół nie spotykamy się we dwóch,
tylko w większym gronie, więc Konwicki zajmuje się swoimi
zainteresowaniami, a ja swoimi. Po godzinie 12 trzeba iść do "Czytelnika"
na obiad i właściwie dopiero wtedy się witamy. Czasem oczywiście rozmawiamy
o tym, co się dzieje.
Krew nas zalewa na to, co się dzieje w polityce, ale nie zajmujemy się
polityką jako taką, tylko charakterologią polityków. Jeden wygląda na
troglodytę, inny na psychopatę, tego trzeba wysłać do lekarza, i stąd się
biorą oczywiście określone konsekwencje, bo przecież nie może małpa
wymyślić
poematu.
Przytoczę taki obrazek obyczajowy, który moim zdaniem dobrze ilustruje to,
co się teraz dzieje w polskiej polityce.
W jednym z teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na scenie
nie wolno palić papierosów.
Zbliżył się strażak i powiedział: "Proszę zgasić papierosa, bo tu nie wolno
palić". A Kalina jak Kalina z wdziękiem odparła: "Odpierdol się strażaku".
I on strasznie się zamyślił, poszedł za kulisy i tam trwał jakiś czas.
Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale tam już nie było Kaliny, tylko
Basia Rylska. On jednak tego nie zauważył, bo oczy zaszły mu bielmem z
wściekłości, i krzyknął do Rylskiej: "Ja też potrafię przeklinać, ty kurwo
stara!". Kompletnie zdumiona Basia pobiegła do Edwarda Dziewońskiego, który
był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że strażak zwariował, bo ją
zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie się zezłościł, poszedł do
strażaka i powiedział: "A pan jest chuj!". Przy czym strażak był już inny.
Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju.
</cytat>
DOSKONAŁE!
Pewnie część zna ta historię, ale ponieważ jest świetna umieszczę.
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała
solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
- "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły
spędził na tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu
i skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.
A teraz wersja współczesna:
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała
solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę.
- "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły
spędził na tańcach i hulankach.
Kiedy nadeszły chłody, mrówka schowała się w domu i
skosztowała zapasów.
Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołał
konferencję prasową, na której zadał pytanie:
- Dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną
spiżarnią, podczas gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu
nad głową? TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia
sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku
zadowolonej mrówki. Po programie Elżbiety Jaworowicz cała Polska
jest wstrząśnięta tak drastycznymi nierównościami społecznymi.
- Jak to możliwe - pyta Onika Polejnik patrząc prosto w oczy
- że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia jest jeszcze tyle
niesprawiedliwości? Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?
Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych)
występuje w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o
nacjonalizm, szowinizm i konikofobię!
Maciej Czereśniewski wraz z nowo powstałym zespołem śpiewa
protest song "Nie łatwo być konikiem". Piosenka błyskawicznie
zdobywa pierwsze miejsce na listach przebojów. Lider na krajowym
rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedaży.
Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w
pierwszym dniu kalendarzowej zimy.
Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki
organizuje pikietę pod hasłem "Każdy chce żyć".
Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie
internetowej memoriał o większej liczbie aktów przemocy w
domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni.
Zaproszony do studia cyklicznej audycji "Co z tą polaną?"
charyzmatyczny przywódca partii polnej pyta, czy nie warto
sprawdzić w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w
kraju, w którym jest tak dużo biedy. "Należy wprowadzić podatek,
który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje.
Prezydent wraz z żoną w specjalnym oświadczeniu zapewniają
obywateli, że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby przywrócić
wiarę w sprawiedliwość.
Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala
ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie
podatku nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza.
20 lat później...
Konik polny zjada resztę zapasów mrówki. W telewizorze,
który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego
przywódcę, który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że
bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz nareszcie zapanuje
sprawiedliwość. ...
Podobało się? Chcesz więcej? To proste - włącz telewizor!
Czy w Polsce nie można zrobić porządnej imprezy plenerowej? W ubiegłym roku byłam na oblężeniu Malborka. Tragedia ( o tym gdzieś już pisałam). W tym roku wybraliśmy się w weekend na Grunwald. Kto nie wie, co roku odbywa się tam inscenizancja bitwy, aby utrwalać w ludzie pamięć, że raz psubratów Niemców pokonaliśmy.
I znów - prowizorka, popelina, byle jak najwięcej przez ten jeden weekend w roku zarobić, a reszta... olać. Syf wszędzie niemożebny, na polach, pod śmietnikami całe góry śmieci (po co zatrudnić ludzi, którzy w trakcie imprezy będą to sprzątać i w jakimś jednym miejscu składować). Faktycznie krajobraz przypominał ten bo bitwie, tylko nie na miecze, a na kubki po piwie, tacki, żarcie i inne jakieś syfy.
Kiedy chcieliśmy skorzystac z toalety okazało się, że część przenośnych Toi Toi jest dla, uwaga!, ARTYSTÓW. Na nic zdał się płacz dziecka, który intensywnie odczuwał potrzebę. Młode niewiasty w przebraniach, którym najwyraźniej wydawało się, że Jagiełło zabrał ze sobą chearleaderki odmówiły skorzystania zapłakanemu dzieciakowi.
Ruszyliśmy dalej na poszukiwania. Kiedy w końcu wypatrzyliśmy parę przenośnych toalet, okazało się, że są one PŁATNE!!! Nie wspominając o gigantycznej kolejce do nich. Tego było już za wiele. Podążając śladami tych, którzy wpadli wcześniej już na podobny pomysł ruszylismy w pole... żyta.
Na koniec dodam jeszcze, że bardzo słuszną koncepcją jest przyjąć na wioskę kilkadziesiąt tysięcy ludzi i pozwolić im wyruszyć do aut w tym samym mniej więcej momencie. Szczególnie, że nasi prominenci (wiem, że był nasz ulubiony wicepremier i minister rolnictwa w jednej osobie oraz minister obrony narodowej) zupełnie nie przejmując się ani ludźmi, ani gigantycznymi korkami, zapchanymi do granic możliwości drogami na sygnale z obstawą motorów pomykali w swych limuzynach potegując chaos i bałagan.
Ale co tam pospólstwo dostało igrzyska, swoim cesarzom mogło pomachać, a reszta? Przecież tej reszty i tak w TV nie pokażą.
W gazecie znalazłam, że miało zjechać 80 tysięcy luda.
Czyli wszyscy maturzysci, ktorzy uwalili w tym roku mature??
(Zanim ojciec Roumald nie wspomogl i nie uratowal 50 tys...)
http://wiadomosci.onet.pl/1357430,11,item.htmlPolecam też poczytać niektóre komentarze. Dodam też, że dotyczy to nietylko kolonii, ale również wycieczek szkolnych.
Ale wróćmy do tegorocznych matur... W koncu znalazł się winnytego, że zdalo ledwie 80% mlodych ludzi. I juz wiadomo, ze winę za to ponosi
TADAM!
http://wiadomosci.onet.pl/1357852,11,item.htmlPLATFORMA OBYWATELSKA zwana w skrócie PO
(az sobie oplulem monitor)
Taaa, zapomnieli dodać, że PO jest odpowiedzialna za koklusz i trzęsienie ziemi.
Ciii, to ogłoszą w wiadomościach wieczornych
Przepraszam, nie mogłam się oprzeć.
Za to Kondrat powiedzial pare cieplych slow
http://www.youtube.com/wa...lo%20kontaktowe
"W czwartek przed rozpoczęciem obrad Sejmu, w sejmowej kaplicy zostanie
odprawiona msza święta w intencji deszczu, zamówiona przez klub
parlamentarny PiS. Ten komunikat odczytał w środę wieczorem sekretarz obrad.
Sala zareagowała gromkim śmiechem."
ale
"Marszałek Sejmu Marek Jurek podkreślił, że "kpina z liturgii razi bardzo
wielu posłów na tej sali. Więc proszę o odrobinę kultury" - zaapelował."
http://wiadomosci.gazeta....00,3495552.htmloraz:
Czy posłowie sprowadzą deszcz?
81%
przeszkodzi im PO (695)
10%
nie (82)
9%
tak (80)
Za znieważenie publicznego miejsca obrzędów religijnych grozi mu kara do 2 lat więzienia.
Biedak, i pewnie dostanie maksymalnywymiar kary i jeszcze mandat.
Bardziej mu sie juz oplacalo jechac po pijaku tirem... Przynajmniej beknalby za cos powaznego... A tak? "Za co siedzisz?" - "Za jazde na rowerze po katedrze".
Już w wątku o egzorcyzmach wskazywałem, że w naszym kraju ludziom się priorytety poprzestawiały...
oj biedna ta nasza Polska, kiedyś czytałem, że w pewnym kraju premier oskarżał opozycję o stosowanie czarów chyba się zbliżamy do tego poziomu...
a z maturami niezły cyrk zrobili, na szczęście w moim przypadku obyło się bez pomocy pana ministra i wyszedłem spod jego skrzydeł chociaż gdyby zajmował się szkolnictwem wyższym zawsze można by było otrzymac jakiś bonusik
A oto jak sie z nas napi^H^H^H^H naśmiewaja za tgranicą
http://www.youtube.com/watch?v=kWw6fxPO7Gk&NR
Buachachachachac W HJong-Kongu ... buachachACHA
http://www.youtube.com/watch?v=6l7FUvFCMfc&NR
Byc moze, ze sie myle wiec mnie poprawcie jesli tak jest. Ale staralam sie sprawdzic wczesniej i wyszlo mi, ze na polskich serwisach ta informacja sie nie pojawila. Czyzby wiedza o pewnych wydarzeniach w naszym kraju byla zakazana?
http://english.aljazeera....C8434D68F39.htmTa infomacje znajdziecie rowniez na stronach BBC gdyby ktos chcial zarzucic tendencyjonsc podanemu wyzej adresowi.
To jest obled...
Protest trzech emerytek zmusił dyrekcję Limanowskiego Domu Kultury do odwołania filmowego seansu o Harrym Potterze.
Film "Harry Potter i Czara Ognia" miał być wakacyjną atrakcją dla dzieci w Limanowej (woj. małopolskie). Jako jeden z bezpłatnych seansów zafundowanych przez miejską komisję ds. profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych wzbudzał największe zainteresowanie. Przez tydzień młodzi ludzie codziennie wypytywali, czy na pewno za darmo będą mogli zobaczyć kinowy hit. Niestety, tuż przed seansem dowiedzieli się, że nici z oglądania...
cyt.stopklatka
Kraków przeprasza za emerytki!!
Można by dodać (à propos pól Grunwaldu i inscenizacji bitwy), że było również „przedstawicielstwo” Indian, nie wiem czy to byli Nawahowie czy Apacze, może Szoszoni.
Jednakowoż, BYLI i raczyli wszystkich swoistą mieszanką disco i ichniej muzyki ludowej.
Co pod Grunwaldem było raczej komiczne
Jest takie powiedzenie: kto mieczem wojuje od miecza zginie.
Majewski absurd zaatakował absurdem. Tylko i tak, taki "wytargetowany" (hehe) dowcip nie dotrze do tych co powinien. Nie-"wykształciuchy" (hehe) i tak nie zrozumieją.
Swoją drogą juz zrobiło się wesoło na samym początku... Widać, matematyka język opca
Smoktunowicz wyjaśnił, że Majewski nie zdał matury z matematyki w 1987 r. i stracił rok, aby ją poprawić.
(...)
Jeżeli ktoś ma problemy osobowościowe tego typu, że po 26 latach jeszcze taka zadra funkcjonuje, to się nie dziwię jeżeli chodzi o formę i treść niektórych programów, które reprezentuje pan Szymon Majewski - dodał Giertych.
Zadanie maturalne z matematyki, rocznik 2007, wytyczne Roamna:
Ile lat upłynęło między rokiem 2006 a 1987:
a) 27
b) 26 -- odpowiedz poprawna, tako rzecze Minister, wybór tej opcji jest punktowany dodatkowymi punktami za patriotyzm i milosc do ojczyzny
c) 19
d) wszystkie powyższe są poprawne -- ta odpowiedz także uznawana jest za poprawną, ponieważ wedle wytycznych Ministra zawiera ona dwie poprawne odpowiedzi, a wiec odpowiedz matematycznie poprawną c) oraz odpowiedz ministrialnie poprawną czyli b)
Najbardziej lubię te różowe, śpiewające bo z całej reszty coraz mniej mi się chce śmiać .
http://dzentelman.com/arc...uppet-sejm-zwei